piotrdolny blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2006

Twoje świadectwo – zawarte w mym bólu.
W mym przemijaniu, tęsknocie, mych łzach.
Moim marzeniom – potrzeba dziś cudów.
Abym przetrzymał bolesny ten stan…

Jak długo jeszcze? Pytam o twe prawdy.
Dlaczego dobroć chcesz w sercu swym zatracić?
Skazać nas oboje – na śmierć tak straszliwą.
Choć dobrze wiesz, świadectwa nie zginą…

Pielęgnowane w sercu – przez wszystkie te lata.
Od pierwszego spojrzenia – aż do końca świata.
Przez wszystkie te dni świadectw było wiele.
Ocknij się proszę – To jest przeznaczenie…

Nasze świadectwa – to wszystko przetrwają.
Warto w nie wierzyć – prawdę odkrywając.
I mieć nadzieję, że miłość zwycięży.
Dane świadectwo prawdy – musi się spełnić…

To był nasz dzień – dla nas przeznaczony.
Pełen dobroci, troski – prawdziwej miłości.
Te kilka godzin – spędzane we dwoje.
Dawały nam siłę – i szczęście swoje…

Zawsze czekałem – aż się przy mnie zjawisz.
Do serca swego mocno – mnie przytulisz.
Ja zamknę oczy – będę widzieć duszą.
A twoje łzy szczęścia – serce me poruszą…

Jak zawsze piękna – i tylko dla mnie.
Wciąż uśmiechnięta – widzi jak jej pragnę.
Nie mówię nic – wystarczy że jestem.
Nasza obecność – dla nas jest powietrzem…

Czas szybko mija w obiciach miłości.
Będziemy tęsknić – do serc swych wolności.
Już planujemy nowe spotkanie.
W progu rzucone – już tęsknie kochanie…

Ty wiesz jak wiele dla mnie wciąż znaczysz.
Jak wiele troski w mych oczach zobaczysz.
Jak bardzo wciąż czekam i wierzę w Twe słowa.
Miłość prawdziwa – pochodzi od Boga…

Ty wiesz, że co dzień – za Ciebie umieram.
Każda minuta – dla mnie to nadzieja.
Nadzieja na to – że Bóg sprawi ten cud.
Znów nas połączy – na zawsze już…

Ty wiesz, me łzy prosto z serca płyną.
Ja nie chcę tracić tego, co dla mnie jest siłą.
Nie chcę zaczynać życia na nowo.
Tracić wszystkiego – bo jestem „kaleką”…

Ty wiesz, że drugiej takiej nie ma w świecie.
Proszę nie wymagaj – bym wyparł się Ciebie.
Możesz mnie poniżać, zabijać i gnębić.
Lecz oboje wiemy – że musi się spełnić…

Ty wiesz, że prawdy Twych nauk będą policzone.
I wszystkie nasze sny – zostaną spełnione.
A każda twa łza – zamieni się w radość.
Bo tyś sama dobroć – po prostu Miłość…

Dziękuję Ci kochanie, Ty zawsze wiesz co chcę powiedzieć…

Kiedy kogoś kochasz.
Tak szczerze, prawdziwie.
Widać to w twych oczach.
Jak serce twe bije…

Kiedy kogoś kochasz.
Dusza twa radosna.
I choć wokół zima.
W sercu Twoim wiosna…

Kiedy kogoś kochasz.
Pragniesz być tak blisko.
Jesteś tak szczęśliwy.
Radosny, jak dziecko…

Kiedy kogoś kochasz.
Ten ktoś wciąż to czuje.
Nie mów nic… Cichutko.
Bo wszystko popsujesz….

Bo Cię Kocham – za to cierpię.
Bo Cię Kocham – wierny będę.
Bo Cię Kocham – wciąż umieram.
Bo Cię Kocham – łzy swe zbieram…

Bo Cię Kocham – żyć nie umiem.
Bo Cię Kocham – serce czuje.
Bo Cię Kocham – Tobie ufam.
Bo Cię Kocham – Ciebie szukam…

Bo Cię Kocham – od tak za nic.
Bo Cię Kocham – aż do granic.
Bo Cię Kocham – zniosę wszystko.
Bo Cię Kocham – będę blisko…

Bo Cię Kocham – z Tobą płacze.
Bo Cię Kocham – więc wybaczę.
Bo Cię Kocham – już do śmierci.
Bo Cię Kocham – niech się spełni…

Wiersz ten dedykuję Ani. Dlaczego? Chyba widać…

O każdej porze dnia czy w nocy.
Kiedy zadzwonisz, sen mnie nie zaskoczy.
Będę gotowy – aby Ciebie słuchać.
Dać ukojenie – kiedy będziesz smutna…

O każdej porze dnia czy w nocy.
Będę przy tobie, aż zamkniesz swe oczy.
A wtedy me serce będzie już spokojne.
Zaśnie przy tobie – tak szczęśliwe, wolne…

O każdej porze dnia czy w nocy.
Myślę o tobie – o twej pomocy.
O tym jak mogę – daleko zajść.
Jednak bez ciebie – ja nie mam szans…

O każdej porze dnia czy w nocy.
Pójdę za tobą – tam, gdzie sen twój kroczy.
I nie ulęknę się strachu , ciemności.
Bo będziesz przy mnie – moja miłości…

To nie grzech jest kogoś spotkać.
To nie grzech szczerze kochać.
To nie grzech jest; ta chwila we dwoje.
To nie grzech walczyć o szczęście swoje…

To nie grzech jest mieć swe marzenia.
To nie grzech jest pragnąć spełnienia.
To nie grzech pokazać że coś się potrafi.
To nie grzech płakać za tym, co się traci…

To nie grzech czekać cierpliwie z pokorą.
To nie grzech poniżyć się przed miłością twoją.
To nie grzech; umrzeć za swe przekonania.
To nie grzech; czekać naszego spotkania…


  • RSS