piotrdolny blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2006

W twych ramionach

1 komentarz

Pozwól mi umrzeć – w swoich ramionach.
Niech łzy, krew płyną – proszę nie odtrącaj.
Też nie przepraszaj – za to co się stało.
Trzeba nam żyć – czasu wciąż tak mało…

Pozwól się narodzić – przy Tobie na nowo.
Być blisko, czuć – wiedzieć, żeś jest tylko moją.
I nie bać się o jutro – nie czuć się samotnym.
Szukać do śmierci – ramion, twych rozkoszy…

W twoich ramionach – znajdę ukojenie
Tak bardzo pragnę – miłości twej, spełnienie.
Mocno mnie przytul – do swego serca.
Za rękę prowadź – spraw bym już się nie bał..

Ja zasnę spokojny – w twoich ramionach.
A gdy się obudzę powiesz – możesz zostać.
Już nie na chwile – lecz wtedy do końca.
Gdy wstanie ranek – pójdziemy do słońca…

20.09.2003

2 komentarzy

Trzy lata minęło – jak jeden dzień.
Trzy lata minęło – jak letni sen.
Trzy lata minęło – pamiętam Twe słowa.
Trzy lata minęło – tak bardzo Cię Kocham…

Trzy lata minęło – ja wciąż wierny Tobie.
Trzy lata minęło – ja wracam do wspomnień.
Trzy lata minęło – wiesz, że będę czekał.
Trzy lata minęło – proszę Cię nie zwlekaj…

Trzy lata minęło – my ze sobą razem.
Trzy lata minęło – bez siebie, a z żalem.
Trzy lata minęło – a łzy wciąż te same.
Trzy lata minęło – ja wytrwam kochanie…

Trzy lata minęło – obrączka na palcu.
Trzy lata minęło – serce me jak w skarbcu.
Trzy lata minęło – bije wciąż jak wtedy.
Trzy lata minęło – nic tego nie zmieni…

Mijają lata – Ty wiesz, że będę czekał, nie wiem jak długo. Tyle ile będzie trzeba Amen…

Modlitwa III

3 komentarzy

Modlę się o to – by Bóg mnie wysłuchał.
Oddał mi miłość – bym już Cię nie szukał.
Bym w jej ramionach – odnalazł szczęście.
Byśmy byli szczęśliwi – czuli się jak w niebie…

Modlę się o to – by Bóg dał mi siłę.
Bym wytrwał w ciszy, w wierze, w modlitwie.
A twoje słowa – niech mnie dziś prowadzą.
A nasza miłość – niech będzie nam prawdą…

Modlę się o to – by Bóg Cię oświecił
Byś nie wyrzucała – prawdy z pamięci.
Przecież to Ty – sama tego mnie uczyłaś.
Bardziej niż ja – Bogu, Maryji wierzyłaś…

Modlę się o to – by Bóg był znów z nami.
Uklęknij kochana – pomódlmy się łzami.
Spojrzę w twe oczy – otrę twe łzy.
Nie płacz kochana – ja kocham jak Ty…

Modlę się o to – by Bóg Cię prowadził.
Pokazał Ci miłość – co kiedyś nas zbawi.
Uwierz, że ten kto kocha – Ciebie nie zostawi.
Choć dzisiaj cierpi – nie będzie się skarżył…

Przy kominku

6 komentarzy

Usiadłem przy kominku – gdy dom już cały spał.
Zamknąłem lekko oczy – poczułem ognia żar.
Me serce ciężko biło – ze łzami się ścigało.
Pytało się płomieni – dlaczego tak się stało…

Ja długo rozmyślałem – na Ciebie wciąż czekałem.
Twe słowa tak mi bliskie – dla Ciebie dobrze chciałem.
Otulić Cię ramieniem, i chronić przed płomieniem.
Dziękować Ci że jesteś – na zawsze mym spełnieniem…

Tej nocy ogień płonął – ja biłem się z myślami.
Nie było Cię koło mnie – me serce bardzo krwawi.
A wszystko tak realne – gorące tak prawdziwe.
Choć sam byłem w fotelu – to sercem z Tobą byłem…

To była niezwykła chwila, to o czym marzyłem prawie się spełniło…

Nie ma nikogo – kto by Ci dorównał.
Nie ma nikogo – kto by mnie tak słuchał.
Nie ma nikogo – za kim bym tak tęsknił.
Nie ma nikogo – kto mój sen by spełnił…

Nie ma nikogo – na kogo tak czekam.
Nie ma nikogo – proszę Cię nie zwlekaj.
Nie ma nikogo – kto przychodzi we śnie.
Nie ma nikogo – co powie już jestem…

Nie ma nikogo – co da swoją miłość.
Nie ma nikogo – by budować przyszłość.
Nie ma nikogo – kto da się prowadzić.
Nie ma nikogo – co nie będzie ranić…

Nie ma nikogo – kto mnie dziś przytuli.
Nie ma nikogo – prócz mokrej koszuli.
Nie ma nikogo – co mnie podniesie.
Nie ma nikogo – tylko wiara w Ciebie…


  • RSS