piotrdolny blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2006

Jedno z moich marzeń – Ciebie dzisiaj spotkać.
Jedno z moich marzeń – przy Tobie pozostać.
Jedno z moich marzeń – patrzeć w Twoje oczy.
Jedno z moich marzeń – doznawać rozkoszy…

Jedno z moich marzeń – o Ciebie się martwić.
Jedno z moich marzeń – serce Ci zostawić.
Jedno z moich marzeń – na Ciebie wciąż czekać.
Jedno z moich marzeń – z miłością nie zwlekać…

Jedno z moich marzeń – Tobie oddać wszystko.
Jedno z moich marzeń – z Tobą moja przyszłość.
Jedno z moich marzeń – to twój pocałunek.
Jedno z moich marzeń – już nigdy smutek…

Jedno z moich marzeń – tylko Ciebie kochać.
Jedno z moich marzeń – Tobie wiernym zostać.
Jedno z moich marzeń – całować Twe dłonie.
Jedno z moich marzeń – Twe serduszko moje…

A jednak się znamy – wciąż rozmawiamy.
Jedno drugiemu daje dobre rady.
W chwili słabości podaje rękę.
Serce za sercem wciąż krzyczy – tęsknię!

Więc po co czekać? Od prawdy uciekać?.
Szukać zapewnień, tam gdzie ich nie ma.
Wystarczy tylko – zapytać się serca.
Jak jest bolesna – dla nas ta rozterka…

Wiemy oboje, co z nami się stanie.
Spełni się wszystko, co nam jest pisane.
Będziemy cierpieć – bez siebie oboje.
Ale przetrwamy – wszystkie trudy znoje…

Po to by kiedyś być – znowu razem.
Podjąłem walkę – drogę Tobie wskażę.
Choć będzie trudna – razem nią pójdziemy.
Ja będę czekał – miłości twej wierny…

Jak rozmawiać, gdy ktoś nie słucha?
Jak tłumaczyć, kiedy w głowie pustka?
Jak być rodziną i tworzyć dom?
Kiedy szacunku u niego za grosz…

Zadaje ból w każdym jednym słowie…
Wprowadza zamęt, kiedy ktoś coś powie…
On myśli, że tu jest sobie Panem…
Lecz wkrótce przekona się, że sam zostanie…

Zmarnuje wszystko, wtedy sam się spyta?
Gdzie jest mój dom, gdzie jest ma rodzina?
Lecz ich już nie będzie, będą wreszcie wolni…
A On zostanie sam, jak pies bezdomny…

Wiersz ten napisałem w początkach mojej przygody z pisaniem – chowałem go głęboko w sercu i szufladzie.
Czas ukazać prawdziwe oblicze człowieka, który mieni się być moim ojcem…

Znicz

2 komentarzy

Malutki znicz płonie – na płycie pomnika.
Kto tutaj leży – ktoś z tłumu nas spyta.
A My odpowiemy, że to ktoś nam bliski.
Jesteśmy tu dzisiaj – palimy mu świeczki…

Malutki znicz płonie – na płycie pomnika.
Ktoś z góry patrzy – i też Nas wspomina.
Dziękuję nam za to, że wciąż pamiętamy.
Że w swoich sercach – ich wspominamy…

Malutki znicz płonie – na płycie pomnika.
To symbol nadziei i wiary w człowieka.
Nadziei, że kiedyś – znów się spotkamy.
Z tymi co odeszli lecz My ich kochamy…

Malutki znicz płonie – na płycie pomnika.
Jest czas refleksji – zadumy człowieka.
A czasem też nam łza – się w oku kręci.
Za pamięć dziękują – nam wszyscy święci…

Wiersz ten dedykuje Pani Janeczce – choć
znałem Panią tylko z opowieści wiem,
że dziś czuwa Pani nad Nami – Dziękuję.


  • RSS