piotrdolny blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2007

Pragnę tej Pani – co siedzi na stole.
W dostojną czerń – ślicznie ubrana.
Pragnę tej Pani – ogrzać jej dłonie.
Będę przy Tobie, nie będziesz sama…

Pragnę tej Pani – jej namiętności.
Doznań cudownych – serca wolności.
Pragnę tej Pani – spojrzeć jej w oczy.
I już się nie bać samotnej przyszłości…

Pragnę tej Pani – jej ust spragnionych.
Gorących piersi i bliskości łona.
Pragnę tej Pani – pragnę bez przerwy.
Oddaj mi siebie i pozwól się kochać…

Czy można tak kochać , by odrzucić miłość?
Nie pamiętać słów swych – tego co się śniło?
Wyrzec się wszystkiego , co się w sercu miało?
To co było piękne – dziś krzywdą się stało…

Czy można tak kochać ,by tak nienawidzić?
To co noszę w sercu – nazwać egoizmem?
Wyrwać z piersi serce , to co tak kochało?
Wywalić na śmietnik – by nas zapomniało…

Czy można tak kochać , by z miłości umrzeć?
Nie mieć siły na nic – nie myśleć o jutrze?
Jednak wierzyć Bogu . On nas nie zawodzi.
Choć serca daleko – kiedyś znów je złączy…

Czy można tak kochać – raz na całe życie?
Być szczęśliwym zawsze – nie popaść w rutynę?
A każdego dnia – kochać Cię na nowo?
Tak to jest możliwe – Tyś miłością moją…

Pragnę Cię dotknąć, tak delikatnie.
Spojrzeć w Twe oczy i czuć, jak pachniesz.
Odkryć Twe miejsca – te zakazane.
Znów być jedynym, ale tak naprawdę…

Patrzeć na Ciebie, gdy budzę się w nocy.
Odkrywać Twe pasje – w zaciszu alkowy.
Słyszeć twój oddech, bicie Twego serca.
I budzić Twe zmysły – jutra nocy czekać…

A rano widzieć, jak się ubierasz.
Beżowy staniczek – z wielu wybierasz.
A ja wciąż patrzę i Ciebie podziwiam.
Taka jest ma miłość – szczera i prawdziwa…

Nie ma takich kwiatów ni prezentów w świecie.
By wyrazić miłość, jaką darze Ciebie.
I choć tak daleko sercem zawsze blisko.
Tęsknię wciąż do Ciebie, kocham ponad wszystko…

I tak będzie zawsze – już do mojej śmierci.
Samotnie ja czekam – aż wszystko się spełni.
Wiele pięknych rocznic – samotnie przeczekam.
Może stracę wszystko – zostanie nadzieja…

Niepotrzebne będą prezenty ni kwiaty.
Nasza szczera miłość nas połączy znowu.
W oczach będą łzy – radość i nadzieją.
Znów usłyszysz – cii jestem tylko Twój…

To Bóg

1 komentarz

To Bóg mnie wybrał – bym poszedł tą drogą.
Zesłał mi Ciebie – łzy i wieczną samotność.
On dla nas obojga – plan ma doskonały.
Możesz uciekać, udawać – wypełni się cały…

To Bóg mnie wybrał – bym z Tobą cierpiał.
Znosił Twe razy, lecz – prawdy się nie bał.
W swej samotności – w prawdę tylko wierzył.
I czekał cierpliwie, aż wszystko się spełni…

To Bóg mnie wybrał – i poddał dziś próbie.
Chce Ci pokazać – że prawdzie nie umkniesz.
Musi się spełnić – co nam przeznaczone.
Pamiętasz? Twoje serduszko memu poślubione…

To Bóg mnie wybrał – bym na Ciebie czekał.
Czekał samotnie, w wierze – ile będzie trzeba.
Walczył z samotnością – życia pokusami.
Choć my osobno – On czuwa nad nami.

To Bóg mnie wybrał – bym stał się przykładem.
Dał nam swą miłość – nadzieję i prawdę.
Otworzył mi oczy – bym wejrzał w Twą duszę.
Nigdy nie przestał wierzyć, że będziesz mym jutrem…

To jutro stanie się kiedyś dziś Amen


  • RSS