piotrdolny blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2007

Nie muszę być blisko by wiedzieć, że płaczesz.
Czuje tak samo – tak samo też pragnę.
By ktoś mnie kochał dostrzegał, że jestem.
A łzy z policzków – złapał w swoje serce…

Nie muszę być blisko by znać twoje myśli.
Nie dziękuj kochana to prawda – nie sny.
Uwierz w to szczerze, wkrótce się przekonasz.
Jestem dla Ciebie przy Tobie od Boga…

Nie muszę być blisko by wiedzieć wszystko.
Wystarczy mi tylko – usłyszeć twój głos.
Z nadzieją patrzę w naszą wspólną przyszłość.
Nadejdzie ten czas – Cierpienia już dość…

Dużo bym dał byś kiedyś uwierzyła w to, że tak właśnie jest…

Jak mogę żałować – chwil z Tobą spędzonych?
Jak mogę żałować – ust twoich spragnionych?
Jak mogę żałować – łez co z serca płynęły?
Jak mogę żałować – że kocham bez reszty…

Jak mogę żałować, że byłem tak blisko?
Jak mogę żałować, że dałaś mi wszystko?
Jak mogę żałować, że słońce dziś świeci?
Jak mogę żałować – wiedząc, że ktoś tęskni…

Jak mogę żałować – tego, że wciąż czekam?
Jak mogę żałować, że pragnę człowieka?
Jak mogę żałować – najlepszych chwil w życiu?
Jak mogę żałować, że chcę być w pobliżu…

Jak mogę żałować, że pragne Cię dotknąć?
Jak mogę żałować, że czuję tak mocno?
Jak mogę żałować, że nie śpię po nocach?
Jak mogę żałować – tego, że Cię Kocham…

Wiesz dobrze, że choćbym chciał to nie potrafię Wybacz – Ciasteczko

Tratwa

1 komentarz

Zjawiła się naglę – by Cię uratować.
W mojej osobie przy Tobie chce zostać.
Czekać cierpliwie – ukryta w zaciszu.
Twojego serca głębokim pobliżu…

Gdy będzie źle – Ty wesprzyj się na mnie.
Ja będę czekał – nie bój się swych pragnień.
Nie rób wyrzutów – nie pluj sobie w brodę.
Ta tratwa bez Ciebie – nie wyruszy w drogę…

Choć będą burze i sztormy na morzu.
Ona zawsze będzie – gotowa Ci pomóc.
Taki widać plan Boga najwyższego.
Abym stał się tratwą – u boku twojego…

Może z czasem sama w to uwierzysz…

Boże, oddaję siebie, za miłość bez reszty.
Nie pytam Cię o to – czy ktoś to doceni.
Wiesz, że taki jestem – nigdy się nie zmienię.
A tej, którą kocham – dam swe serce szczere…

Ty widzisz wszystko – wiesz, że nie udaję.
Wiesz doskonale – co mam w sercu, na dnie.
Z każdym dniem wstaje – ze mną i nadzieja.
Kiedy buzia jej się śmieje – radość mnie wypełnia…

O co jeszcze mogę prosić? Dałeś mi jej miłość.
Pierwszy raz od dawna, z wiarą patrzę w przyszłość.
Dziś już się nie boję, ona jest tuż obok.
Ja w kuchni za stołem – zaczekam z pokorą…


  • RSS