Pragnienie – miłości, serca uniesienia.
Dotyku wolności – wiatru, co włos rozwiewa.
Tęsknota za rankiem – gdy zasypiasz nocą.
Gorącym kochankiem – co leży tuż obok…

Pragnienie – tęsknoty, za tym, co już było.
I za tym co będzie – co w snach się ziściło.
Za namiętnym kochankiem – co musi odjechać.
Lecz serce chociaż smutne – woła – „będę czekać…”

Pragnienie – pieszczoty, co nocą się wzmaga.
Dotyku ust twoich – zapach twój zniewala.
Ciał złączonych w jedno, w miłosnym uścisku.
Rozmowy bez słów – zjednoczenia zmysłów…

Pragnienie – rodziny, co da jej spełnienie.
Cząstki – mnie i ciebie w tym malutkim ciele.
W dziecku, które płacze, prosi o twą miłość.
Matczyną, prawdziwą – droższą niźli wszystko…

Pragnienie – luksusu, pełnego relaksu.
Życia beztroskiego w zdrowiu i dostatku.
Nie myśleć o niczym, co mąci spokój myśli.
Pławiąc się w luksusie – karmić ciało, zmysły…

Pragnienie – odkrycia, tego co nieznane.
Gór, serca zdobycia – co jest zakazane.
Co jednak pozwoli – abyś była pewna.
I pozwoli przetrwać – kiedy jesteś chwiejna…

Pragnienie – spełnienia, w sercu, w myślach, ciele.
W domu, w pracy, z rodziną – to jest najważniejsze.
Pozwala wciąż istnieć i nie bać się jutra.
Bądź cierpliwa – trwaj, serca swego słuchaj…